niedziela, 4 lutego 2018

Noworoczne postanowienia cz. II

Niedawno pisałam o syndromie Noworocznych postanowień tutaj.
Jola, w komentarzu, słusznie zauważyła, że motywacja, efektywność i wytrwałość w działaniu są podstawą w realizacji tych planów. Dziękuję Jolu za trafne spostrzeżenia.

Noworoczne postanowienia - metody realizacji
Ja dodam jeszcze, że ważne jest, aby nasze plany / postanowienia były:

realne do spełnienia

konkretne, czyli nie bierzemy tu pod uwagę marzeń, które są w tej chwili poza naszym zasięgiem;

mierzalne

czyli trzeba od razu określić wymiar tego postanowienia;

określone w czasie

czyli zakładamy z góry, że nasze zamierzenie zrealizujemy w terminie do ...

Czyli: co osiągnąć, w jakim czasie i ile.

To tyle teoria.
I tu znów wrócę do bloga Michała Szafrańskiego i jego podcastu "10 wskazówek jak skutecznie planować cele, opracować konkretny plan działania i uniknąć słomianego zapału" tutaj

Słucham tego podcastu już po raz kolejny i stwierdzam że u mnie chyba największą przeszkodą w realizacji planów jest właśnie ten słomiany zapał :(
Mam plan, nawet założę sobie do kiedy go zrealizuję i w jakim wymiarze i ... brakuje mi siły, aby go zrealizować.
Nie mówię tutaj nawet o tych Noworocznych postanowieniach, bo nie o to chodzi.
Noworoczne postanowienia - metody realizacji
Trudno mi dotrzymać słowa samej sobie. A może motywacja jest zbyt słaba? Nie wiem.
A może przyczyną jest to, że zbyt szybko oczekuję efektów i mój entuzjazm gaśnie.
Czyli, jednym słowem, mam bardzo słabą silną wolę :)
Noworoczne postanowienia - metody realizacji

Czy Wy też macie problem ze słomianym zapałem? Czy zwycięża silna wola?

pozdrawiam
Gosia

12 komentarzy:

  1. Z tymi postanowieniami to trochę kłopotu, trzeba mocno chcieć i być konsekwentnym w działaniu, silna wola mile widziana. Staram się jak już coś postanowię doprowadzić do końca ale nie zawsze mi się udaje.
    Pozdrawiam Gosiu, miłego dnia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Basiu, to nie takie proste, wytrwać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie różnie to bywa i niestety zdarza się że mam słomiany zapał

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każdy to ma :) W terminologii psychologicznej nazywa się to trudnościami z podtrzymywaniem aktywności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudności z podtrzymywaniem aktywności - ciekawe, muszę o tym poczytać :)

      Usuń
  5. Ten wpis z Kubusia Puchatka...nic dodać nic ująć! Super!

    OdpowiedzUsuń
  6. oj jak najbardziej, ale trzeba walczyć dalej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie takie proste, tyle rzeczy nas rozprasza i odrywa od tego co najważniejsze....

      Usuń
  7. Oj jakbym czytała o sobie;) Do tego stopnie, że aż boję się planować ;)
    Ale u mnie to też jest sprawa zbyt wielu postanowień, a później się to rozmywa, zapominam, staje się mniej ważne itd... Ostatnio staram sie skupić na drobnych postanowieniach i krótkich, takich, żebym nie musiała ich zapisywać, tylko, żeby jakby cały czas były we mnie, nie dlatego, że muszę, ale bo chcę. To jest bardzo duza róznica, nawet, gdy używałam w stosunku do siebie, że muszę coś zrobic, to było robione przezemnie z niechęcią, a jeśli stwierdzam, ze chcę, bo sprawi mi to jakąś przyjemność, zadowolenie, to zupełnie inaczej podchodzę. I takie postanowienia udaje mi sie realizować.
    Powodzenia:) i realizacji tego, co ci jest potrzebne:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aisha, pomyślę nad tym, co napisałaś. Robić małe rzeczy i dlatego, że chcę :)

      Usuń

Ciszę się, że do mnie zaglądasz. Dziękuję za komentarz