niedziela, 21 lipca 2013

Upolowane w Czaczu

Czacz

 miejscowość niedaleko Poznania słynąca z możliwości nabycia tam, za mniejsze lub większe pieniądze, różności z całej Europy, bliższej i dalszej.
Ja również nie oparłam się, nie wiem jak to nazwać, urokowi, bazarowatości, fenomenowi tego miejsca 
i coś niecoś zakupiłam. 
Niewiele, bo tylko dwie donice, ale jakie .....

Osłonka na doniczkę - konewka

wykonana z metalu, pomalowana farbą w kolorze ecru, w romantycznym stylu
osłonka doniczki - konewka

Donica ceramiczna, 

wyglądem przypominająca koralowca. Duża, ciężka, solidna.
Żeby było ciekawiej - donica miała zatkaną dziurkę w dnie. Chciałam ją oczyścić i okazało się, że w dziurce utknęła, i na zawsze została, mała myszka - narodowości nieznanej :)
donica duża, ceramiczna, beżowa

Na temat Czacza można poczytać tutaj "Ale czad w tym Czaczu"

Do ostatnich moich nabytków należy również

Duża serweta

którą dostałam od koleżanki. Wykonana szydełkiem z przędzy w naturalnym kolorze, świetnie kontrastuje 
z ławą w ciemnym kolorze
serweta szydełkowa, okrągła, duża, ecru

Natomiast w małej galerii na Jatkach we Wrocławiu znalazłam małe cacko

Serwetka mała

serwetka mała

cudeńko, które mieści się na dłoni
Serwetka wykonana nieznaną mi techniką, na poniższym zdjęciu zbliżenie środkowego motywu, 
na lewej stronie
serwetka mała
Może wiecie, co to za technika?
I rzut oka na Jatki



Przyłącz się do mnie na Google+



4 komentarze:

  1. oj tam mnie jeszcze nie było :) fantastyczne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne nabytki, szczególnie ta druga donica (świetna faktura!) i duża serweta - niesamowita :)
    dziękuję za udział w moim candy i życzę powodzenia!
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć!

    Wzięłyśmy udział w wyzwaniu. Może i Ty się dołączysz? :)
    http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2013/07/w-odpowiedzi-na-wyzwanie-asi-misiowe.html

    OdpowiedzUsuń

Ciszę się, że do mnie zaglądasz. Dziękuję za komentarz